nie mijają bez śladu, ale nadal bystry i zdeterminowany. Pełen pasji. Taki, w jakim zakochała

- Nie obchodzi mnie to. Mam już dość udawania, Glorio. Nie robimy nic złego, a jednak jesteśmy na cenzurowanym. - Odgarnął jej włosy z twarzy. - Zależy nam na sobie, tak? Nie mamy się czego wstydzić, prawda? Więc nie powinniśmy się ukrywać.
- Tak.
- Todd - burknął, nie patrząc jej w oczy. - Todd Smith.
Bryce dostrzegł w jej spojrzeniu cień bólu.
Musiała na chwilę zamknąć oczy, żeby dojść do siebie. Hrabia pewnie myślał, że ją
się niebem w porównaniu z obecnymi torturami. Teraz wiedział, co traci.
Na razie Karolina jej potrzebowała, a Bryce nie.
Wrócił myślami do wieczornej rozmowy. Przypomniał sobie, jak bardzo się wstydziła, że syn wie, w jaki sposób dorabia, kiedy brakuje w
- Wszystko w porządku. Nic nie mów, tylko choć raz mnie wysłuchaj.
nieobecnego duchem.
- Mówiłem ci, że tak, Alexandro. Dzięki Bogu, że jeszcze nie całkiem doszłaś do
- Oczywiście.
- Większość dżentelmenów nie ma pojęcia, że damy w ogóle potrafią czytać. -
Wszyscy ją tutaj lubili. Mogła się tutaj śmiać, skakać i objadać do woli miętowymi czekoladkami. Nikt jej nie strofował, nie wypominał złego zachowania, nie robił srogich min.


bezpieczeństwo informacji szkolenieczytaj więcejaudyt bezpieczeństwa informacji

– Zrobimy to. Pod warunkiem że nie uda nam się skontaktować z Petrocelli – zaznaczył

- Do Baton Rouge. Mam tam babcię, jest w szpitalu. Dzwonili, że z nią kiepsko.
o to, że gdy śpimy — ona schodzi na ó$ł. Wymyka się z po-
- To się pieprz.

Spędziła trzy dni na przesłuchaniach. Odmawiała wyjaśnień na temat miejsca, w którym się ukrywała przez ostatnie dwa miesiące, póki nie obiecano jej, że nikt nie będzie niepokoić Bryce'a. Nie chciała niszczyć mu życia jeszcze bardziej. Zatrzymała się i oparła dłoń o ścianę. Sama myśl o tym sprawiała jej ból. Z trudem powstrzymała łzy.

go z otwartymi ramionami, ale szlag go trafiał, że nie ma dostępu do informacji o podwójnym
życie matce? – krzyczała.
słyszał zaledwie urywki rozmowy, tylko dzięki temu, że kelnerka miała bardzo wysoki głos.

Chwilę później Lucien wezwał pana Mullinsa i z powrotem zasiadł w fotelu przed

– Posłuchaj, wiem, gdzie jest Olivia. – Hayes mówił cicho, powoli, jakby walczył z
Hayes uzyskał zgodę na ekshumację. Wreszcie jakiś postęp. Wycierając włosy ręcznikiem,
wyświetlacz. Montoya. Bentz się uśmiechnął.